czwartek, 23 stycznia 2014

Ostry sos z tamarillo

Po niespodziewanej miesięcznej nieobecności na blogu zapraszam na kolejny przepis rodem z Ekwadoru, w roli głównej ze składnikiem bardzo egzotycznym, aczkolwiek już czasem w polskich sklepach dostępnym - owocem sprzedawanym najczęściej pod nazwa tamarillo, w Ekwadorze znanym jako tomate de árbol. Rzeczywiście może on nieco przypominać z wyglądu pomidora, nawet bardziej po przekrojeniu na pół, charakteryzuje się jednak spiczastym końcem. Ma nieco grubsza od pomidora skórkę, która nie nadaje sie do spozycia, moze miec kolor od ciemnożółtego, przez pomaranczowy az do czerwonego. Nadaje się do spozycia na surowo (np posypany cukrem), jego smak moze przywodzic na mysl mango badz marakuje, nie jest to jednak najpopularniejszy sposob jego uzycia. Popularne jest miksowanie tamarillo z mlekiem bądź woda i cukrem, celem uzyskania orzezwiajacego napoju. Kolejnym pomyslem na wykorzystanie go, jest przygotowanie typowego ostrego sosu, zwanego lokalnie ají de tomate de árbol. Słowo ají (czytaj ahi) w latynoskim wariancie języka hiszpańskiego może oznaczać ostra paprykę, ostry sos badz potrawe do przygotowanie ktorej jednym z glownych skaldnikow byl jeden z niezliczonych rodzajów ostrej papryki. Jezeli nie mamy tamarillo z powodzeniem mozemy przyrzadzic ten sos zastepujac jeden owoc dwoma srednimi pomidorami obranymi ze skorki (wtedy mozna tez dodac odrobine - najwyzej lyzeczke drobno posiekanego pora). Ten sos jest typowym dodatkiem do niemal każdej potrawy w tym kraju - od pieczonych mies, ryb, przez dania z fasoli do potraw typowo wegańskich.


Składniki:
- 1 tamarillo
- 3 male ostre papryczki suszone (pieprz cayenne)
- łyżka drobno pokrojonej zielonej cebulki
- 3-4 łyżki wody
- opcjonalnie kilka listkow kolendry


Wykonanie:
Tamarillo w całości wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy przez nie więcej niż 5 minut, ściągamy z niego skórkę, odkrajamy ogonek i kroimy w male kawałki. Miksujemy owoc i papryczki (owoc łagodzi nieco ich ostrość, dlatego 3 papryczki powinny pasować idealnie) przy użyciu blendera. Dodajmy 3-4 łyżki wody i ewentualnie kilka listkow kolendry i gotujemy na najmniejszym ogniu przez ok. 5 minut. Dodajemy cebulkę i odstawiamy na co najmniej 2 godziny. Sos ma zastosowanie uniwersalne, ale najbardziej pasuje do mięsa. Smacznego! 


2 komentarze:

  1. Cześć :) super blog i nie samowite przepisy:) z przyjemnością będę ich próbowała:) zapraszam do mnie:) http://agaslodziak.blogspot.com/ :) pozdrawiam Agata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo i zapraszam jak najczesciej!

      Usuń